Jakiś czas temu dostaliśmy zaproszenie na ślub i wesele od bardzo bliskich znajomych. Na dodatek Panna Młoda jest moją najlepszą przyjaciółką, więc uroczystość zapowiadała się naprawdę ciekawie. Co więcej, przypadł mi w udziale zaszczyt zostania starszą. Nie musiałam się zastanawiać, czy mam się zgodzić, odpowiedź była oczywista – tyle lat wspólnych wspomnień i przygód – obok tego nie da się przejść obojętnie. .

Na wesele z niemowlakiem…

Wszystko szło gładko, ale w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że podczas ślubu i wesela nasza córka będzie 3 miesięcznym bobachem! Pojawiło się pytanie: co zrobić? Nie iść na wesele? Iść sama na wesele a męża zostawić z Tośką? Znaleźć opiekunkę? Iść na wesele z niemowlakiem? Rozważaliśmy każde z wyjść. Nie pójść na ślub i wesele najlepszej przyjaciółki i wykręcić się ze świadkowania? Wykluczone! Iść sama bez męża? Tym bardziej! Opiekunka? Tosia nigdy nie zostawała na tam długo sama, nawet jak by miała być z kimś w hotelu przy sali. Zabrać ją na wesele? Ale tam głośno, a ona jest jeszcze taka mała…

Jak poradzić sobie na weselu z niemowlakiem

Wyrodna matka czy beznadziejna przyjaciółka?

Jak poradzić sobie na weselu z niemowlakiemW tym momencie pojawił się mój pierwszy prawdziwy dylemat matki. Być dobrą mamą i zostać z dzieckiem czy być dobrą przyjaciółką i być u jej boku w tak ważnym dla niej dniu? Sytuacja trudna, bo albo zostajesz wyrodną matką albo beznadziejną przyjaciółką. Są takie osoby, z którymi jesteśmy tak zżyci, że są dla nas jak rodzina. Nawet bardziej niż Ci podający się na papierze za naszą rodzinę. I właśnie Kasia – Panna Młoda – jest taką osobą dla mnie.

wesele_z_niemowlakiem

Kompromis w tej sytuacji był bardzo trudny. Na szczęście mój mąż cały czas był ze mną w tej sytuacji i wiedziałam, że nie zostaje z tym sama. Tak trudno było nam podjąć jakąkolwiek decyzję co z Bąblem, że trochę tą sytuację zostawiliśmy samej sobie. Nawet trochę specjalnie nie szukając opiekunki. Stało się, Córa poszła z nami. Idąc na wesele z niemowlakiem trzeba było wystroić Bąbla. Mama panny młodej (niesamowita kobieta) zrobiła nam niespodziankę. Zamówiła u krawcowej u której szyłyśmy sukienki (krawcowa pierwsza klasa!), sukienkę w wersji mini dla Bąbla. Córa miała identyczny krój co mama, nawet z tego samego materiału i w tym samym kolorze. Coś pięknego.

Nie odwracaj się!

Jak poradzić sobie na weselu z niemowlakiem

Wracając do ślubu i wesela. Wśród moich znajomych panuje przekonanie, że ślub jest wydarzeniem dla Pary Młodej – przede wszystkim dla nich. Począwszy od samej ceremonii zaślubin, aż po wesele. Zrobiliśmy co w naszej mocy, aby tak też było i w tym przypadku. Mój mąż – śpiewak, trubadur jakich mało został poproszony o poprowadzenie chóru podczas Mszy Świętej. A więc mama siedzi z Państwem Młodymi, tata dyryguje chórem – a gdzie Bąbel? Początkowo zabawiali ją znajomi, ale gdy zaczęła płakać, Sławek musiał wkroczyć do akcji. Ale chór sam się nie poprowadzi. Także jedna ręka dyrygował, a druga trzymał dziecko. Chórzyści mówili, że w pewnym momencie Tosia zaczęła machać ręką – chyba chciała pomóc tacie.

Jak poradzić sobie na weselu z niemowlakiem

A co w tej całej sytuacji było dla mnie najgorsze? To, że podczas każdego jęku, krzyku czy innego dźwięku, który wydawała córka moja głowa nie mogłam się odwrócić w jej kierunku. Matki mają takiego skilla, że robią to w przeciągu ułamka sekundy. A dlaczego nie mogłam? Bo jak to bywa na ślubie i weselu kamerzysta najwięcej kręci Parę Młodą oraz ich najbliższych. Musiałam w takich momentach niewidzialną ręką trzymać z całej siły głowę na wprost aby wzrok nie powędrował do hałasującego dziecka. Swoją drogą nawet jak bym na nią spojrzała to przecież bym jej ani nie uciszyła ani nie pomogła. Jeszcze takich rzeczy samym wzrokiem nie potrafię ale kto wie za jakiś czas…

Idź spać bobasie!

Muzyka, światła, dużo ludzi czyli wesele z niemowlakiem. Córa jest przyzwyczajona do hałasu w domu ale skala tym razem znacznie większa. Po pierwszym tańcu młodych we trójeczkę przetańczyliśmy taniec całą  naszą rodziną. Sław obkręcał zarówno mamę i córkę. Zabawa trwała. Minęła 22 a dziecko nie chciało usnąć. Mąż zabrał ją do pokoju aby w spokoju zasnęła i nic. Najedzona, przebrana i zmęczona. Dodam, że dziwne również było to, że praktycznie cały dzień nie spała. Bobas, który w ciągu dnia robi sobie 2-3 drzemki. Mam wrażenie, że wyczuwała nasze zdenerwowanie, lęk i przejęła część naszych emocji. Tak się rozpłakała, że nijak nie mogliśmy jej uspokoić. Na szczęście na weselu była nasza znajoma – chodząca dzieciowa encyklopedia. „Matka Polka” – 4 dzieci, mój wzór do naśladowania w sprawach rodzicielstwa. Przyszła do nas, obejrzała  córę, wzięła na ręce, pobujała i co ? Bąbel zasnął… Wreszcie zaczęliśmy się bawić. A nasza córka? – wstała szczęśliwa i wypoczęta o godzinie 6 rano. Wesele skończyło się o 5 więc spaliśmy jakieś 30-40 min. Zajmowaliśmy się nią na zmianę, jak jedno usypiało ze zmęczenia to drugie się budziło. Tak po 2h nasza córa usnęła z nami i spaliśmy wszyscy aż do 12!

Jak poradzić sobie na weselu z niemowlakiem

Jak poradzić sobie na weselu z niemowlakiem

Kopromis – nowa definicja

Było cudownie. Pierwszy raz tak przeżywałam czyjeś wesele (oczywiście nie aż tak, jak własne). Nigdy też nie byłam na ślubie tak bliskiej mi osoby. Robiłam wszystko, aby w tym dniu Kasia była najszczęśliwszą kobietą na świecie ale nie chciałam zarazem, żeby to stało się kosztem mojej rodziny. Ta sytuacja wiele mnie nauczyła. Już teraz wiem, że można być zarówno matką jak i przyjaciółką a słowo kompromis nabrało nowego sensu.

Jak poradzić sobie na weselu z niemowlakiem

Załączone zdjęcia wykonane zostały przez firmę Perfect Sense Studio oraz są opublikowane za zgodą ich właściciela.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *