„Nic bez studiów nie osiągniesz”,  „w dzisiejszych czasach studia to podstawa” – brzmi znajomo? Na szczęście nie w moim przypadku. Miałam wolną rękę, nikt mnie do studiów nie namawiał, nikt nie zmuszał. Najbliżsi pozostawili  mi wolny wybór. Nie wyobrażałam sobie, żeby nie kontynuować edukacji. Widziałam z bliska różnicę pomiędzy codziennością osoby z wyższym wykształceniem i tej, która studiów nie ukończyła.

Cel na horyzoncie

Moim celem była stolica. Początkowo nawet nie zastanawiałam się, po co mi studia, co chcę studiować,  tylko gdzie chcę to robić. Chciałam za wszelką cenę wyrwać się z mojego miasta. Plany były różne: medycyna, potem farmacja, co ewaluowało w chemię, a jak przyszło co do czego skończyło się na instalacjach. Marzyłam, żeby dostać się na Politechnikę Warszawską. Niestety, nie było łatwo. Podstawowym wymaganiem była dobrze zdana na maturze rozszerzona  matematyka. Uparłam się i w 3 liceum zaczęłam się uczyć pod maturę. Razem z wujkiem matematykiem męczyliśmy, co tydzień typowe zadania. I co? Matematykę zdałam lepiej niż chemię rozszerzoną, którą miałam przez 3 lata w liceum. W sumie nawet nie miałam okazji, żeby podziękować, ale dzięki wujek za pomoc… wiem, że to przeczytasz (=.

Po co mi studia? Współczesna czyli wykształcona matka polka

Studia inżynierskie – czas start!

Moja inżynierka trwała długo. Nie tyle ile przewiduje program, ale udało się. Pamiętam ile to razy płakałam przez te „głupie studia”. Znowu coś nie tak a przecież tyle się uczyłam, prowadzący jest niezrównoważony emocjonalnie, a przecież ja to wszystko umiem… Tyle trudu i starań nie poszło jednak na marne – jestem inżynierem. Piszę o tym z dwóch powodów. Po pierwsze – nie uważam, że wybór tego kierunku był wyborem na całe życie. W każdym momencie mogę się bez problemu przespecjalizować. Druga sprawa to fakt, że jestem strasznie dumna z tytułu inżyniera na najlepszej technicznej uczelni w naszym kraju. Nie doceniałam tego wcześniej, a myślę, że warto. Z dumą będę opowiadać moim dzieciom, że mama skończyła taką, a nie inną uczelnie. A tyle osób we mnie nie wierzyło…

Po co mi studia? Współczesna czyli wykształcona matka polka

Po co mi studia?! 

Moje plany i marzenia zaczęły się ze sobą zazębiać. We wrześniu podjęłam najbardziej szaloną decyzję w życiu – zapisałam się na studia magisterskie z 2-miesięcznym dzieckiem w pod pachą! A dlaczego? Bo jak nie teraz, to kiedy? Moim kolejnym marzeniem jest posiadanie dużej rodziny. Wiadomo z jednym dzieckiem łatwiej niż z całą gromadką. O tym, jak godzę to ze sobą jeszcze napiszę w swoim czasie. Studiowanie z dzieckiem zmieniło mój sposób myślenia w kilku ważnych sferach. Wiem, co chcę robić w życiu. Wiem, po co mi te studia i jakiego rodzaju wiedzy potrzebuję. Właśnie dlatego mocno przykładam się do tych przedmiotów, które mnie interesują a resztę po prostu zaliczam, żeby mieć jakiekolwiek pojęcie, czego dane zajęcia dotyczyły.

Po co mi studia? Współczesna czyli wykształcona matka polka

Studia nauczyły mnie życia

Oprócz olbrzymiej ilości fizyki, matematyki, budownictwa, wymiany ciepła i masy, termodynamiki, mechaniki płynów, ogrzewnictwa, wentylacji itp. itd. studia nauczyły mnie jak sobie radzić w dorosłym życiu. Nie było już Pani Wychowawczyni, która wszystko za mnie załatwi. Samemu trzeba było dbać o swoje interesy. Takiego sposobu myślenia nauczyła mnie koleżanka o wdzięcznej ksywce „Żyrafka”, której inżynieria środowiska była drugim kierunkiem. Kolejną lekcją życia było spotkanie prowadzących, którzy sporo wnosili w moje życie i to nie tylko w obszarze wiedzy merytorycznej.  Jeden Pan pozostanie głęboko w mojej pamięci. Jest o tyle specyficzny, że w napadzie złego humoru strasznie pomiatał ludźmi. Jeżeli ktokolwiek z mojego wydziału to przeczyta, od razu będzie wiedział, o kim mowa. Nauczyłam się, że choćby nie wiem, co do mnie mówił, to nie mogę się rozpłakać – muszę panować nad swoimi emocjami oraz, że nawet, jeśli nic nie umiem albo się stresuje pewność siebie pomaga. Ogólnie Pan po prostu wiedział, że w pracy zawodowej też się może zdarzyć, że szef będzie nami pomiatał, więc po prostu chciał nas przygotować…

Po co mi studia? Współczesna czyli wykształcona matka polka

Wykształcona Matka Polka!

O tak właśnie chcę się nazywać!  Z chęcią mogę być kurą domową, ale mądrą kurą. Gdzieś w krainie marzeń, podczas budowy własnego domku widzę siebie, jak sprawdzam czy pan Mieciu dobrze mi montuje grzejniki i nastawia dobrze autorytety zaworów. Jeszcze zaprojektuje sobie kiedyś energooszczędny dom z panelami fotowoltaicznymi, a jak moja gromadka zapyta o cokolwiek z historii, przyrody czy fizyki to im powiem!  A jak nie będę wiedzieć to się przyznam, douczę i odpowiem na pytanie.

Zastanawiasz się jak studiować z dzieckiem? Opowiadam o tym tutaj, dla chcącego nic trudnego!

A teraz do projektów, bo sesja za pasem…

Po co mi studia? Współczesna czyli wykształcona matka polka

Fajne, co? Niech Twoi znajomi tez to zobaczą

Komentarze

6 Replies to “Po co mi studia wyższe? Współczesna czyli wykształcona matka polka

  1. Niestety nie zgodzę się z tym, że ludzie bez studiów nie mają szans na dobrą, satysfakcjonującą pracę. Oczywiście jestem przeciwna kończeniu edukacji na poziomie gimnazjum, ale studia na prawdę nie są gwarantem dobrej pracy(i dobrze płatnej- co, nie oszukując się też się liczy). Myślę, że skończenie dobrego technikum, pasja do tego, co się robi i własny rozwój -niekoniecznie tylko przez studia, na prawdę procentują i mogą pomóc 🙂

    Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki za skończenie studiów!

    1. Z mojego punktu widzenia z wyższym wykształceniem jest na pewno łatwiej. Zgadzam się, że z pasją i chęcią do samorozwoju można wszystko (= Dzięki za Twoją opinie!

  2. Ja tez chcę energooszczędny dom! Jak będę na etapie jego projektowania to zgłoszę się do Ciebie na konsultacje i po projekt instalacji!!! Wiec rób tego magistra! i jeszcxe uprawnienia 😁 Pozdr!

    1. Jednorodzinne domy energooszczędne to temat mojej inżynierki, także zapraszam (=
      a jeśli chcesz poszaleć to pisałam i projektowałam również domek pasywny!
      pozdrawiam i polecam się na przyszłość (=

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *