Ludzie są smutni. Idąc wolniej podczas spacerów bardzo mocno obserwuje tych, których mijam. Każdy gdzieś pędzi, każdy się gdzieś śpieszy. Każdy jest jakiś smutny, zmartwiony.  A przecież jest tak pięknie. Sama jakiś czas temu byłam takim zabieganym, zmartwionym człowiekiem, ale wszystko się zmieniło, kiedy zdałam sobie sprawę z kilku prostych spraw.

Jak żyć tu i teraz?

Jakiś czas temu usłyszałam stwierdzenie, żeby ‘żyć tu i teraz’. Strasznie mnie to zaciekawiło, bo stwierdzenie jest tak proste, że aż zadziwiające. Często powtarzam sobie, że jak skończę daną czynność np. studia to dopiero zacznę żyć, bo zrobię to i to i tamto a dopiero wtedy osiągnę pełnie szczęścia. Nic bardziej mylnego.  Ostatnio (trochę mi to zajęło) zdałam sobie sprawę, że traktowanie każdego dnia, jako ostatniego pozwala na jego pełne przeżycie. Wieczorem robię sobie, więc rachunek sumienia czy aby na pewno zrobiłam coś dobrego tego dnia, czy powiedziałam albo pokazałam najbliższych, że ich kocham oraz czy przeżyłam dzień dobrze. Myślę sobie, że trzeba żyć pełnią życia oraz tak jak powiedział Stanisław Lem „bądź dobrej myśli, bo, po co być złej?”

Jak żyć bez zmartwień?

Jak żyć bez odkładnia rzeczy na później?

Cały czas leczę się z choroby, na którą zachorowałam w okresie buntu, czyli ‘zrobię to potem’. Jet to przejaw mojego największego lenistwa. Tak naprawdę nic mi to nie daję, ale często w to uciekam. Chociaż z drugiej strony zrobienie czegoś od razu daje mi niesamowitą satysfakcję. Często odkładam rzeczy na później przez strach, że poniosę porażkę, że znowu coś mi się nie uda (tak jak by dzień później miało się udać…). Robienie czegoś od razu uwalnia od zmartwień. Życie w lęku, że trzeba coś zrobić a to może się nie udać nie pozwala w żyć w pełni.

Jak żyć bez zmartwień?

Życie polega na życiu

W jednej z książek spotkałam się ze świetnym przykładem. Małe dziecko mówi:, „kiedy już będę duży to…”, kiedy już urośnie powtarza:, „ale kiedy będę dorosły to… ”. Gdy wreszcie dorośnie powtarza, że „kiedy się ożeni…” a następnie, „gdy będzie na emeryturze…”.  Kiedy to ten człowiek jest już na emeryturze zdaje sobie sprawę, że cały czas na coś czekał. Przez całe zżycie wyczekiwał jakiegoś momentu, które miało zmienić jego życie, podejrzewam, że na lepsze. Przez to wyczekiwanie, życie przelatuje przez palce.  Dlatego też nie należy żyć wspominając przeszłość czy marząc o przyszłości tylko chwytać dzień!

Jak żyć bez zmartwień?

Hej, a czy potrafisz chwytać dzień i żyć pełnią życia każdego dnia?

Fajne, co? Niech Twoi znajomi tez to zobaczą

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *