Chciałabym znać odpowiedź na to pytanie. Od października tego roku jestem studentką studiów magisterskich – co ważne: dziennych. W instrukcji obsługi dziecka, jaką otrzymałam w szpitalu nie uwzględnili takiego rozdziału, a niewątpliwie przydałby się. Niestety jest to ściema – nawet żadnej instrukcji nie dawali. Trzeba było wszystkiego uczyć się samemu, w sumie trochę tak, jak na studiach…

Idę na studia

Pamiętam, jak będąc w stanie błogosławionym zarzekałam się, że idę na magisterkę. Moja rodzina i znajomi nie mogli w to uwierzyć. Pytali ze zdziwieniem, jak sobie to wyobrażam. Jak dam radę? Wszystkim mówiłam:

„Przecież takie dziecko cały czas śpi, a ja wtedy będę chodzić na zajęcia oraz się uczyć…”

Byłam taka naiwna. Niestety córa nie śpi tyle ile bym chciała. Zadałam sobie pytanie: no i jak studiować z dzieckiem?

Jak studiować z dzieckiem?

Jak studiować z dzieckiem?

Zaczęło się! Po kilku nastu wycieczkach do dziekanatu, pisaniu podań, chodzeniu na rozmowy z dziekanami rozpoczęłam swój IPS (Indywidualny Program Studiów). Zajęcia poukładane tak, aby:

  1. wszystkie były jednego dnia od rana do nocy;
  2. odbywały się wieczorami.

Jeżeli jakieś wypadały w godzinach przedpołudniowych to dogadywałam się z prowadzącymi żeby przyjść tylko na kolokwium oraz zrobić projekt. Wszystkie możliwe wykłady odpuściłam. Wszystko, o dziwo, szło całkiem gładko dopóki nie rozpoczęły się projekty. Postanowiłam, że:

chociaż raz będę robić wszystko na bieżąco oraz że, będę wystarczającą studentką. Chciałam się nauczyć i umieć, ale nie miałam aspiracji na 5 ze wszystkiego.

Dzień mijał za dniem a gdy bobach szedł spać koło 20-21 mama siadała do komputera. Gdy nadszedł czas kolokwiów, zrobiło się trochę trudniej. Po całym dniu siedzenia w domu z dzieckiem, czyli wg niedzieciatych po całym dniu odpoczynku siadałam w nocy do nauki. Często bywało tak, że szłam spać koło 1-2 a o 5-6 pobudka z moją rodziną, lub budziłam się z twarzą w biurku koło 4. Opcja nr 1 była chyba, mimo wszystko, lepsza (=.

Jak studiować z dzieckiem?

Zajęcia w trakcie dnia

Niestety, nie wszyscy szli mi na rękę. Niektóre zajęcia były np. o 10 a ja, musiałam na nich być. Córa niestety nie nadawała się żeby w nich uczestniczyć razem ze mną. Moje wyobrażenia się nie spełniły i okazało się, że ona nie śpi prawie cały czas.

Stworzyłam na facebooku czat z najbliższymi koleżankami i kolegami, w którym wrzucałam terminy i godziny, podczas których potrzebowałam pomocy.

Gdy rozpoczęły się zajęcia projektowe z sieci ciepłowniczych skompletowałam sobie komplet koleżanek, które co tydzień przychodziły do mnie na wydział. Wszystko miałam zapisane w kalendarzu i dzień wcześniej wujek Google informował, której cioci mam się przypomnieć. Czasem się martwiłam, że jak piszę lub dzwonie do kogoś z moich znajomych, wyrabia się wśród nich wrażenie, że robię to pewnie tylko i wyłącznie po to, żeby zajęli się moją Gwiazdą. Liczę, że jednak tak się nie stało. Przed zajęciami procedura była prosta: bobasa z koleżanką rozkładałam na stoliku niedaleko sali, a sama szłam na zajęcia. Gorzej, bo czasem podczas zajęć było słychać jak płacze z korytarza. Serce mi się krajało, ale ostatecznie z żadnych zajęć nie wyszłam, jakoś sobie radzili.

Jak studiować z dzieckiem?

Bywa również śmiesznie

Podczas jednych z tych zajęć koleżanka położyła Bąbla na kocyku na stole, warto dodać, że Gwiazda jest na takim etapie rozwoju, że wkłada wszystko do buzi i strasznie się ślini. Obok siedziały młodsze studentki, które  ponoć nie zauważyły jak córa z pasją przyglądała się ich notatkom. Córa miała tak dużą chęć na ich spałaszowanie, że proces wstępnego trawienia przeprowadzała jeszcze poza ustami… Koleżanka, jak tylko się zorientowała, natychmiast zabrała Bąbla z pola rażenia materiałów.

Jak studiować z dzieckiem?

Eeeeee, na dziecko masz łatwiej

Usłyszałam już kilka razy takie zdanie od „kolegów” ze studiów. No aż mi się scyzoryk otwierał w kieszeni.  Łatwo się ocenia, nie widząc i wiedząc wszystkiego. Nie chcę się użalać nad sobą, jaka to jestem biedna, bo mam małe dziecko i dlatego zaliczajcie mi wszystko, a wy – znajomi – dawajcie notatki. To mój wybór, który podjęłam świadomie, tylko trochę boli, jak tak surowo oceniają. A ja wiem jedno, muszę się nauczyć, zaliczyć i obronić.

Jak studiować z dzieckiem?

Mój bohater

Gdyby nie on nie dałabym rady. Fizycznie i psychicznie. Mowa tu oczywiście o moim Mężu. Gość przychodzi zrypany z pracy, zje obiad i wtedy pada to magiczne zdanie: „daj ją, a Ty się ucz”. Lubię też słyszeć zdania typu „uśpię ją, a Ty idź rób projekt”. Zauważyłam, że nigdy wcześniej nauka nie sprawiała mi radości. Oczywiście oprócz przejmowania córki jest olbrzymim wsparciem. Przy każdym niezaliczonym kolokwium czy egzaminie, gdy dzwonie prawie z płaczem potrafi mnie pocieszyć a jak już to nie idzie, to po prostu przychodzi z czekoladą.

Jak studiować z dzieckiem?

Jak studiować z dzieckiem czyli dążenie do celu

Swoim przykładem chcę pokazać, że nie ma, że się „nie da”. Wszystko się da, tylko trzeba mocno chcieć. A utwierdzę się jeszcze bardziej w tym przekonaniu jak uzyskam tytuł mgr inż. Wtedy zrobię wielką imprezkę i podziękuję każdej osobie z osobna, która zajmowała się moją córą, kiedy ja studiowałam. Obecnie jesteśmy w trakcie sesji i wszystkich możliwych zaliczeń.

Jest ciężko a nawet bardzo, ale jeśli przetrwamy, a ja zaliczę semestr, wtedy Tosia odzyska oboje rodziców, a moja teza zostanie potwierdzona – DA SIĘ!

Fajne, co? Niech Twoi znajomi tez to zobaczą

Komentarze

6 Replies to “Jak studiować z dzieckiem?

  1. Zazdroszczę i podziwiam, ale jednocześnie się zastanawiam: po co i czy warto? Jest to męczące dla całej waszej rodziny, więc czy nie lepiej byłoby po prostu pójść na studia zaoczne? Nie brałaś tego w ogóle pod uwagę?

    1. Mam w życiu kilka marzeń i niestety dążenie do nich się zazębia. Tak też właśnie było w przypadku magisterki i rodziny. Owszem, zastanawiałam się nad studiami zaocznymi tylko wtedy mając całe łikendy zajęte nasz czas rodzinny był by jeszcze bardziej ograniczony. Myślę, że to najlepsze rozwiązanie tej sytuacji. (=

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *